Sporo rzeczy w życiu wiem od Wankeja, a on od Kreta, nawet po raz kolejny pałcił swoim paypalem za jakieś moje rzeczy, tym razem za koszule villi, ale to jest za mocne:
Przy okazji pierwszy raz w życiu pomyślałem, że fb jest okej, jak musiałem wejść na jutuba, by wziąć komende htmla, by umieść ten kawałek na blogu, a na fb zeby wrzucic, to tylko klikasz “share it” i nara, swiat widzi. W ogole to mi sie przypomnialo jak dzis smialismy sie z *kolegami z pracy* z fb, ze jak nie masz, to pol zycia ci ucieka i wogle, pozytwny to dystanas, ale i tak wszyscy maja, nawet ja, nawet! A tak poza tym musze z pobudek hobbystycznych sie udac jutro na wroclawskie social media day, pamietaj! musicie tam byc, facbookowcy, pfffffffffffff.